Wczoraj,  już po raz kolejny w tym roku otrzymaliśmy spam ofertowy pt. „Techniki Sprzedaży – Jak namówić każdego klienta?” Być może również Twoje skrzynki firmowe są bombardowane podobnym mailingiem pomimo tego, iż nikt z Twojej Firmy nie zgłaszał się do domniemanego „newslettera szkoleniowego” , a nawet blokujesz kolejne adresy, z których wysyłany jest ten spam.

Jeżeli jakimś cudem w ogóle otwarłeś taką wiadomość to zapewne zwróciłeś uwagę na to, że pod nagłówkiem w stylu: „Wysokojakościowe techniki sprzedaży – jak namówić każdego klienta?”  mamy do czynienia z treścią, która nie jest bynajmniej skutecznym listem sprzedażowym. Nawet nie może pretendować do tego miana. Jest to zlepek kolejnych punktów z suchymi hasłami – faktami. Na przykład:

3. Dopasowane pasma argumentacyjne – sformułowania, które sprzedają.
– Asertywne reakcje na nadmierne oczekiwania klientów
– Budowa efektywnych pasm argumentacyjnych
– Operowanie korzyściami i cechami oferty
– Techniki prezentacyjne
– Sprawdzanie efektu argumentacji

I tak dalej…

Ale bełkot! I to ma przekonać klienta?

Ktoś kto chce nauczyć Ciebie, w jaki sposób aktywnie i skutecznie przekonać innych ludzi do zakupu Twoich produktów lub usług sam nie wie, jak stworzyć zrozumiałą ofertę handlową, lub list sprzedażowy, który miałby Cię zainteresować i w naturalny sposób nakłonić do tego byś zaczął sam myśleć, że to jest rzeczywiście to czego od dawna poszukujesz i musisz to mieć, bo inaczej…

No właśnie.

Nasuwa się w tej chwili pytanie, dlaczego treść mailingu, który ma sprzedawać jakby nie było szkolenie ze skutecznych technik sprzedaży, nie korzysta z technik prezentacyjnych, odpowiedniego operowania korzyściami i cechami, czy budowy efektywnych pasm argumentacyjnych? Zamiast tego jest miałka, niezrozumiała papka, która nie działa na nikogo.

Gdzie się podziała spójność przekazu sprzedażowego, który trafia do odbiorcy?

Prawdopodobnie nigdy jej nie było.

Dlatego nie dziwi mnie już to, że po raz kolejny nasze firmowe adresy molestowane są tym samym mailingiem, którego skuteczność bliska jest 0 (zawsze może trafić się przecież pojedynczy desperat, to kwestia skali)

Sytuację tę dobrze oddaje stare polskie powiedzenie  – „Szewc bez butów chodzi”.

A jak sprawa ma się z Twoimi ofertami handlowymi, mailingami, listami sprzedażowymi, folderami i reklamami?

Czy czasem zamiast zwiększyć sprzedaż nie odstraszają od Twojej Firmy nowych klientów?