Czy wiesz skąd przychodzą do
Twojej firmy klienci?
Autor: Łukasz Stokłosa
W pierwszym
momencie wydaje się, że na tak postawione pytanie każdy
właściciel firmy może szybko udzielić odpowiedzi.
Najczęściej spotykam się z odpowiedziami typu: z ogłoszeń
w prasie, z ulotek, z książek telefonicznych, z Panoramy
Firm, z internetu, z telegazety itd. To
bardzo ogólne odpowiedzi z których nic tak naprawdę dla
zysków Twojej firmy nie wynika. W ten sposób nie
możesz dowiedzieć się niczego o skuteczności Twoich
reklam i ogłoszeń. Bo przecież jest wiele wydań książek
telefonicznych, jest dużo tytułów prasowych, Panorama
Firm jest gruba i ma kilka wydań, można rozdać kilka
tysięcy ulotek w różnych miejscach. Być może
podane w ten sposób miejsca z których powinni przychodzić
do firmy klienci są tylko Twoim pobożnym życzeniem.
Warto aby to dokładnie sprawdzić. Przypomina
mi się w tym miejscu prawdziwa historia jednego z moich
klientów: --- Właściciel
firmy, notabene restauracji z uporem maniaka umieszczał
od dłuższego czasu swoje reklamy i ogłoszenia, jak
twierdził w "dobrych" miejscach. Nie był mi
jednak w stanie powiedzieć ile w ten sposób pozyskał
dla swojej firmy nowych klientów. Wiedział tylko jedno,
jak dużo przez te kilka miesięcy kosztowała go jego
reklama. Nie wiedział natomiast, ile pieniędzy wydał na
pozyskanie jednego klienta? Czy klienci pozyskani w ten
sposób zwrócili mu choćby koszty jego reklamy i ogłoszeń,
czy może dopłacił do interesu? Gdy
spytałem go, co zadecydowało o tym, że reklamuje się w
takich miejscach odpowiedział - "Inni też tak
robią. Zresztą Pani Anetka z agencji reklamowej, która
jest bardzo miła, obiecała mi, że wszystkim się
zajmie, zapewniła mnie o dobrych rezultatach moich
reklam". O zgrozo,
od wielu miesięcy tracił w ten sposób swoje pieniądze
bo inni też tak robią i do tego skusiła go miła pani
Anetka, której skuteczności w tym momencie nie mogę nic
zarzucić. Na moje pytanie
czy zna rezultaty swoich reklam odpowiedział - "ostatnio
ruch w restauracji trochę się zwiększył". Czy
jednak była to zasługa wyłącznie owych reklam,
sezonowości, jakiegoś wydarzenia w okolicy, czy na przykład
tego, że zadowoleni klienci polecali jego restaurację
znajomym, nie był w stanie mi powiedzieć. Wtedy
zaproponowałem mu proste, ale skuteczne rozwiązanie dzięki,
któremu mógł łatwo kontrolować skuteczność i opłacalność
swoich reklam. Doradziłem mu, aby jego kelnerzy przy
zamawianiu przez gości pytali ich skąd dowiedzieli się
o jego restauracji i każdą taką informację wraz z tym
na ile opiewał rachunek gościa zapisywano w prostym
arkuszu Excela. Po pewnym czasie
okazało się, że "pewne" kosztowne reklamy
nawet nie zwracały swych kosztów, natomiast klienci o
jego restauracji dowiadywali się czasem w bardzo zaskakujący
dla niego sposób. Będąc tego wszystkiego świadomym,
restaurator natychmiast zrezygnował z niektórych swoich
reklam, które generowały dla niego niepotrzebne koszty,
a swoją uwagę poświęcił na bardziej opłacalne
techniki i miejsca dotarcia ze swoją ofertą do klientów. --- Zastanów
się więc:
-
Czy możesz dziś dokładnie
określić z jakich miejsc i jaka liczba Twoich
potencjalnych klientów przychodzi do Twojej firmy, by
kupić u Ciebie produkty lub usługi?
-
Czy wiesz ile zarabiasz na
tych klientach i czy to zwraca koszty Twoich reklam?
-
Jaką skuteczność ma każda
z Twoich reklam?
-
Jak myślisz, które
strategie reklamowe w Twojej firmie lepiej sprawdzają
się od innych?
-
Kiedy ostatnio testowałeś
skuteczność Twoich reklam i ogłoszeń?
Na
powyższe pytania nie znajdziesz odpowiedzi jeżeli nie
zaczniesz od dzisiaj pytać swoich nowych klientów skąd
dowiedzieli się o Twojej firmie. To bardzo proste,
notuj ich odpowiedzi wraz z wartością ich pierwszych
zakupów, tak jak robi to restaurator z historii, którą
Ci opowiedziałem. Dzięki temu będziesz mógł
sobie szybko i dokładnie odpowiedzieć na dużo więcej
pytań niż te zapisane powyżej. Po
przeczytaniu tego artykułu zacznij stosować tę technikę
w firmie już od dzisiaj, póki w Twojej głowie
tli się myśl o tym wszystkim czego jeszcze możesz się
ode mnie nauczyć. Lepiej
bowiem być świadomym właścicielem firmy, który sam
umie sprawdzić i ocenić skuteczność swoich działań
marketingowych, niż marketingowym ślepcem
prowadzonym przez kolejnych kosztownych przewodników w
kierunku, który to dla nich wydaje się najbardziej opłacalny,
a nie dla Ciebie.
Autor: Łukasz
Stokłosa. Doradca marketingowy i strategiczny.
Specjalizuje się w pomaganiu właścicielom firm w osiąganiu
tego, co bardzo często wydaje im się trudne i niemożliwe.
Twórca unikalnego internetowego warsztatu dla przedsiębiorców:
"Ukryte
Strategie Marketingowe". Właściciel  DobraStrategia.pl
|