Które z tych błędów popełniasz
wysyłając swoje e-maile?
Autor: Łukasz Stokłosa
Ciągle
zbyt często zarówno w swojej prywatnej jak i firmowej
poczcie znajduję "anonimowe" wiadomości
e-mail o podobnej treści, których zadaniem jest jedno,
przekonanie mnie do tego abym wyraził zgodę na
wykorzystanie mojego adresu e-mail do przesyłania mi pełnych
informacji handlowych. Wiadomości
te jednak robią to tak nieumiejętnie, że
zastanawiam się czy rozsyłające je firmy w ogóle mają
świadomość tego, jak bardzo nieskuteczny i
nieprofesjonalny jest ich mailing. Tego
typu wiadomości najczęściej adresat (potencjalny
klient) od razu wrzuca do kosza, a ich treść można przedstawić
następująco:
---------- Nadawca:
Zgoda BCIMAgine
Odbiorca: Odbiorcy zawarci na
liście niejawnej Temat:
Zapytanie ofertowe. Szanowni
Państwo, W
związku z obowiązującą Ustawą z dnia 18 lipca 2002r.
o świadczeniu usług drogą elektroniczną prosimy o
wyrażenie zgody (art. 10 ust. 2 ww. Ustawy) na
otrzymywanie drogą elektroniczną informacji handlowych dotyczących oprogramowania do zarządzania relacjami z
klientem, w skład którego wchodzą następujące moduły: Podmioty, Kontakty personalne,
Organizer, Notatki, Magazyn Plików, Korespondencja, Dokumenty Kontrolowane,
CallCenter, Serwis, Projekty, na udostępniony przez Państwa adres
e-mail. Jeżeli
wyrażają Państwo zgodę proszę kliknąć w AKCEPTUJĘ. Zespół
BCIMAgine ---------- Kiedy
zaczęła obowiązywać wymieniona w powyższym przykładowym
liście ustawa, niektórzy "spece od marketingu"
zaczęli masowo wysyłać podobne prośby o zgodę, które
miały być sposobem chroniącym ich przed zarzutem o SPAM. Jak
już dostrzegasz, przy okazji prośby o wyrażenie zgody
przemycany jest także skrót oferty handlowej. Być może
oskarżenie o SPAM po rozsyłaniu tego typu mailingu da się
wybronić przed sądem (szukając luk prawnych), ale
najgorsze może spotkać taką firmę, gdy wśród klientów
straci ona reputację, a jej adresy e-mail zostaną
zablokowane przez filtry antyspamowe, co drastycznie może
się odbić na jej kondycji finansowej i
funkcjonowaniu. Zastanawiam
się, dlaczego ciągle tak dużo nieświadomych firm codziennie
naraża się na niebezpieczeństwo oskarżenia o SPAM
i z uporem ignoranta popełnia niewybaczalne błędy
w nieudolnie prowadzonych przez siebie marketingowych kampaniach mailingowych. Większość
w ten sposób rozsyłanych e-maili ląduje natychmiast w
koszach swych adresatów wzbudzając u nich jedynie
frustrację bez jakiegokolwiek zaciekawienia ofertą
nadawcy. Oto
lista największych z popełnianych w mailingach błędów
: Błąd
pierwszy. W polu NADAWCA wiadomości umieszczony jest
dziwny zwrot lub adres e-mail, który nic nie mówi
adresatowi (klientowi) i jest dla niego obcy. Błąd
drugi. W polu ODBIORCA umieszczony jest
zwrot "Odbiorcy zawarci na liście niejawnej"
lub co gorsze i karygodne wielka lista wszystkich
adresów e-mail na które został wysłany mailing. Ciągle
jeszcze spotykam się z tym, że klient może
odczytać wszystkie adresy innych klientów tej samej
wiadomości. Błąd trzeci.
Nieciekawy temat i nudna treść wiadomości napisana tak
by
mogła być wysłana tysiące razy bez nawiązania do osoby adresata. Jedyną
pracę jaką sobie zadał nadawca takiego mailingu to
zdobycie gdzieś adresów do wysyłki i przytoczenie regułki
powołującej się na ustawę. Błąd
czwarty. Treść wiadomości podpisana bezimiennym
(anonimowym) zwrotem typu "Dział Marketingu" , "Zespół
Sprzedaży", "Zespół BCIMAgine" Błąd
piąty. Brak informacji na temat polityki prywatności
obowiązującej na liście adresowej nadawcy. Brak
informacji o tym w jaki sposób dane klienta znalazły się
na takiej (podejrzanej) liście mailingowej, do czego będą
wykorzystywane, jak chronione i jak można je stamtąd szybko usunąć. Błąd
szósty. Nie podawanie danych kontaktowych do osoby
odpowiedzialnej za mailing. Błąd
siódmy. Wykorzystanie nieaktualnych list adresowych
zakupionych lub pozyskanych z niepewnych i nielegalnych źródeł. Jeśli
przed wysłaniem oferty mailingiem włożysz choć trochę
wysiłku aby dowiedzieć się:
-
kim jest i jak ma na
imię Twój potencjalny klient,
-
czym się on zajmuje
i jakie są jego zainteresowania,
-
jakie są jego
problemy, potrzeby i czego oczekuje,
to
wtedy będziesz mógł lub mogła wysłać indywidualny list
do klienta w którym
napiszesz, co Cię zaciekawiło, jak możesz
rozwiązać jego problemy i subtelnie przedstawisz korzyści
jakie mógłby on
odnieść gdyby skorzystał z Twoich produktów lub usług. Pisząc
osobisty, indywidualny list do Pana Marka czy Zosi
w którym na początku przedstawisz się i
opiszesz wszystko tak prosto jakbyś rozmawiał / rozmawiała z
przyjacielem nie musisz prosić o zgodę na
przesłanie oferty, a masz wielką szansę, że w ten sposób
docenisz nowego klienta i pozyskasz go dla Twojej firmy.
Taki klient z pewnością sam będzie chciał się wkrótce
zapisać
na Twoją listę mailingową. Dlatego
także podczas internetowego warsztatu dla przedsiębiorców
można nauczyć się strategii skutecznego e-mail
marketingu i poznać sposoby na to, aby sprawić, że
potencjalni klienci będą chcieli z zapartym tchem
przeczytać Twoje listy. Zapamiętaj,
jeśli komuś nie chce się nawet sprawdzić czym
interesuje i zajmuje
się potencjalny klient (adresat emaila) tylko rozsyła masowe
wiadomości z zapytaniem o zgodę na przesłanie
oferty handlowej, to traktuje swych potencjalnych klientów
niepoważnie i dodatkowo naraża się na uznanie go za SPAMera. A
to może być bardzo kosztowne.
Autor: Łukasz
Stokłosa. Doradca marketingowy i strategiczny.
Specjalizuje się w pomaganiu właścicielom firm w osiąganiu
tego, co bardzo często wydaje im się trudne i niemożliwe.
Twórca unikalnego internetowego warsztatu marketingowego dla przedsiębiorców:
"Ukryte
Strategie Marketingowe". Właściciel  DobraStrategia.pl
|